31 lipca byliśmy na zawodach kurierów w W-wie przy okazji zrobiłem fotoreportaż o tamtejszych drogach rowerowych. Teraz możecie zobaczyć m.in. jak wygląda ścieżka z kostki po niespełna roku użytkowania.
Poniżej prezentacja zdjęć dróg rowerowych w stolicy. Pod zdjęciami opisy oraz komentarze.
Archiwalna galeria zdjęć
Tak powinna wyglądać prawdziwa droga dla rowerów.Jedynie w miejscach skrzyżowań dopuszcza się kostkę w celu ostrzeżenia przed niebezpieczeństwem.Prawidłowo wykonany przejazd przez skrzyżowanie. Białe kwadraty po obu stronach czerwonego asfaltu oznaczają, że tu nie obowiązuje nas schodzenie z roweru.Dwa światy, skrzyżowanie dróg rowerowych wykonanych z kostki fazowanej z niefazowaną. Po niefazowanej jeździ się dużo lepiej ( sprawdzone na własnym ciele ).Droga rowerowa wykonana z kostki niefazowanej. Gdy jest dobrze ułożona komfort jazdy jest porównywalny z jazdą po drodze asfaltowej. Gdyby tylko nie ta cena.„Pogromczyni nerek” w całej okazałości. Przypominamy, że tak nie powinna wyglądać droga dla rowerów. Wady: blisko dwukrotnie droższa od asfaltu, duże opory toczenia, nie da się po niej jeździć na rolkach.Gdyby tylko umożliwić ludziom jazdę na rowerze to z takiego sposobu poruszania korzystałoby wiele osób, z korzyścią zarówno dla środowiska jak i dla nich samych.Tak wygląda droga wykonana z kostki po niecałym roku użytkowania.W taki sposób powinno być rozwiązane ominięcie przystanku autobusowego. Pamiętacie jak to wyglądało na ul. Grzecznarowskieg ? Ludzie wychodzący z autobusu wpadali na rowerzystów. Zobaczymy jak się popiszą projektanci przy ścieżce na ul. Chrobrego.Kolejny warszawski wynalazek, szybki, tani ale czy dobry? Proszę zwrócić uwagę jaka przestrzeń została zostawiona dla pieszych.Intencje były dobre, chciano nie dopuścić do wjeżdżania samochodów na chodnik. Skrajnia pionowa ( znaki, słupki, gałęzie ) musi wynosić 2,5 m. Wystarczyło, że projektant nie obniżył krawężnika a już rowerzysta kombinuje gdzie by tu najłatwiej zjechać.